Strona internetowa sołectwa Cisie gm. Blachownia

Kroniki Szkolne

Fragmenty z kart najstarszej Kroniki szkolnej
Pisownia oryginalna

Czasy okupacji niemieckiej

"W roku szkolnym 1939/40 rozpoczęto naukę normalnie, lecz w kilka dni wieś opustoszała (ewakuowano ludność przed działaniami wojennymi). Po zajęciu Cisia przez Niemców, kierownik szkoły i nauczyciele powrócili do służby, lecz kierownik został ostrzeżony, że może mu grozić aresztowanie, więc opuścił pracę. Po krótkim czasie do szkoły został mianowany naucz. Ze Śląska (Chorzów) Gruca Roman. W styczniu 1940 r, gdy powtarzały się masowe aresztowania nauczycieli, szkoła opustoszała. Nauczycielka wyjechała do Częstochowy, a Gruca na Śląsk.
Niemcy zamyślili stworzyć w Cisiu szkołę niemiecką, lecz po trzech miesiącach w roku szkolnym 1941/42 tę szkołę zlikwidowano z powodu słabej frekwencji. Dopiero w czerwcu 1942 roku przybył do tutejszej szkoły nauczyciel pełniący obowiązki kierownika szkoły p. Nawrót. Liczba uczniów wynosiła 108-112. Uczono klasy I z II i na druga zmianę klasę III z IV razem 30 godzin tygodniowo bez historii i geografii. W 1944/45 uczono tylko do 22 grudnia. W tym czasie nauka objęte były tylko najstarsze roczniki(1931-9). Dokumentacja szkoły zaginęła całkowicie, część spaliła się w budynku Nr. 31 u Kuleja Adama, a resztę wojsko niemieckie w czasie zajmowania budynku szkolnego spaliło. Tajne nauczanie objęło 22 uczniów (kl. I – VII) ."
Eugeniusz Szul

W wolnej Polsce

"Rok szkolny 1945 rozpoczęła Mucha Władysława od kwietnia, powróciwszy po sześcioletniej przymusowej bezczynności z Częstochowy. Zapisanych uczniów było 156. Część uczniów (5) uczęszczało do klasy V na Kalinie, 4 km odległej od Cisia. Uczono na dwie zmiany kl I, II z III. Czwarta klasa składała się z dzieci poza wiekiem szkolnym i była prowadzona jako kurs wieczorowy. Dnia 1 czerwca 1945 do tutejszej szkoły został zamianowany repatriant Eugeniusz Szul. W ciągu roku jeszcze włączono kurs wieczorowy do szkoły, uczono na dwie zmiany. Każdą klasę osobno. Oprócz tego stworzono klasę V jako kurs wieczorowy. Poczyniono starania, by stworzyć fundusz szkolny na uzupełnienie braków w budynku szkolnym i zakupienie koniecznych pomocy naukowych. W czasie klasyfikacji musiano pozostawić 32 uczniów klasy I na rok drugi, ponieważ od kwietnia do 15 lipca nie zdołały opanować czytania i pisania. Rok szkolny 1945 zakończono 15 lipca nabożeństwem w kościele parafialnym i uroczystością w szkole przy współudziale rodziców. W czasie ferii były czynne: lekcje dla uczniów opóźnionych wiekiem i kurs oświatowy ( kl V i VI )."
Eugeniusz Szul


Rok szkolny 1945/46

"Rok szkolny 1945/46 rozpoczęto uroczystym nabożeństwem w kościele parafialnym dnia 4 września 1945.
Ilość dzieci zapisanych wynosiła 192. Utworzono klasy I, II, III, IV, V, VI. Uczniowie opóźnieni wiekiem, którzy opracowali najważniejsze wiadomości z materiału klasy wyższej, zostali dodatkowo promowani do klasy odpowiedniej (razem 22 ucz.) Dnia 16 września 1945 została zamianowana do tutejszej szkoły trzecia siła nauczycielska Irena Szulowa. Remont szkoły umożliwił użytkowanie czterech izb szkolnych. Z funduszu szkolnego, zebranego drogą imprez: zabawy z loterią fantową, zbiórką jagód, zakupiono bibliotekę szkolną, mapy i najważniejsze obrazy oraz pomoce naukowe dla przyrody. W miesiącu listopadzie otrzymano dar „Oświaty” w formie 114 tomów książek do biblioteki szkolnej..."
Eugeniusz Szul

"...Nauczyciel Szul Eugeniusz był tylko jeden rok w Cisiu. Na wakacjach wyjechał na Zachód. Zasługą jego było postawienie pieców w klasach, sprawieniu wielu pomocy naukowych oraz założenie i wyposażenie kancelarii szkolnej, sprawienie metryki, kroniki, księgi protokólarnej. Na rok szkolny 1946/47 pozostała p. Mucha Władysława. W roku następnym dał inspektorat szkolny drugą siłę: p. Katę Marię, która uczyła w Cisiu rok. (…) Dla zachęcenia kogoś do objęcia kierownictwa w Cisiu i zarządzania budynkiem szkolnym postanowił Inspektorat, że gmina zrobi z jednej klasy mieszkanie dla kierownika. Mieszkanie zrobiono. Przepierzono jedną klasę i zrobiono pokoik i kuchnię. Kierownictwo od września 1948 objął Marmol Jan..."
Marmol Jan

 

Lata szkolne 1949/50 i 1950/51

W tych latach szkolnych obsada w szkole była ta sama co i w roku poprzednim: Marmol Jan kierownik, Marmol Honorata żona kierownika i Mucha Władysława.(...) Budynek szkolny był zagrzybiony, podłoga w klasach i na korytarzu się zarywała. Nie wychodziło to na zdrowie ani dzieciom, ani nauczycielom. Nauczycielka Mucha Władysława miała tez mieszkanie kiepskie: zimne z przeciekającym dachem u ob. Cichonia Bolesława. W szkole stare rozchwiane i skrzypiące ławki nie pomagają do skupienia uwagi. Dzieci w szkole w roku 1949/50 było 141dzieci, a w roku 1950/51 119 dzieci. (...)Mieliśmy dużo dzieci poza wiekiem szkolnym, co nie pomagało w nauce. Z Bieżenia chodziło w 49/50 troje dzieci, a w 50/51 tylko jedno i już dzieci z Bieżenia mają chodzić do Węglowic. W roku 1950 w maju – czerwcu oparkaniono plac szkolny dookoła siatką drucianą osadzoną na rurach żelaznych wmurowanych w murek betonowy. Działa dokonano staraniem kierownika szkoły Marmola Jana przy minimalnej pomocy Gminy. Robotą kierował Pietrzak Konstanty, dużo pomagali chłopcy z VII i VI klasy. Fundusze zdobyto głównie własnym pomysłem. Tegoż roku w zimie wstawiono 3 okna weneckie na strychu. Robotę wykonał Maj Szczepan z Boru Zapilskiego. W lipcu 1950 r wykonano betonowy dół klasyczny na 5 przegród. Robotę wykonali Fajer Franciszek, Pietrzak Konstanty i Garus Jan, wszyscy z Cisia. W roku szkolnym 1949/50 zdobyła nasza szkoła 1 wielką tablicę ścienną, 1 biurko jasne i 1 szafę biblioteczną jasną. (…) W czerwcu 1951 r zakończyła swoja pracę pedagogiczną ob. Mucha Władysława, która uczyła w Cisiu od 1919 r z przerwą wojenną. Przeuczyła, więc w jednej szkole 32 lata, nigdzie się nie przenosząc (…) Na podwórku szkolnym zebrała się młodzież szkolna, pozaszkolna i starsze społeczeństwo. Była część artystyczna, przemówienie pożegnalne wygłosili ucz. Kl VII Cichoń Stanisław i Kulej Piotr. (…) W grudniu 1950r. szkoła nasza zdobyła aparat radiowy „Pionier”. Zapłaciłem za niego 300zł. Jest to cena połowiczna specjalnie dla szkół, jeździłem po niego do Katowic z Prezesem Komitetu Rodzicielskiego Fajerem Franciszkiem. Radia słuchamy zawsze przed ósmą i w miarę potrzeby na lekcjach. Słuchają go starsi przychodząc na zebrania gromadzkie.

Lata 1950 i 1951 to były lata obfitujące w "akcje" o charakterze społecznym. Najbardziej przewlekłą była sprawa analfabetyzmu. Sołtysi i specjalna komisja gromadzka dokonali skrupulatnej rejestracji. Tych, co ukończyli 50 lat zwolniono od uczenia się. Pozostało 17 osób obowiązanych do nauki. Na kurs zimowy chodziło 5 osób. Pilność niektórych była słaba. (…) Egzaminowi poddali się wszyscy i zdali tez wszyscy, choć niektórzy słabo. Drugą akcją była Walka o Pokój.

Bolączką szkoły w Cisiu było to, że budynek szkolny był zagrzybiony, osiadały ściany, zarywały się podłogi, odbijało się to na zdrowiu nauczycieli i dzieci. Każdego roku Gmina odkładała ten remont do lepszych czasów. I każdego roku kilka razy zabijało się kawałkami desek dziury powstałe z zapadnięcia się zjedzonej przez grzyba podłogi. Mało brakowała do tego, żeby zachodnia ściana osiadła i załamała się. W lipcu 1951r, na wakacjach podjęto remont kapitalny. (…) o materiały starał się kierownik Marmol Jan, fundusze dała Gmina. Przewodniczącym Gminnej Rady Narodowej był wtedy Świerczyński Mieczysław, a sekretarzem Stempczyński Aleksander obydwaj z Cisia. Materiały wozili furmani z Cisia, a nawet z Puszczewa. Robotami kierował Maj Szczepan z Boru Zapilskiego. Dużą część roboty wykonali ludzie. Deski fugował i heblował stolarz Kmieć Adam. Okna robił Krawczyk Józef. Robota kosztowała dużo, a przeciągła się nawet na pierwsze dni września.
W roku 1951 spuszczono staw przy młynie. Staw ten był wylęgarnią komarów, ale był i ozdobą dla wsi. Zbudowano też koło niego nowy most, na który czekała wieś cały rok. Stary most się załamał pod jakimś autem..."
Marmol Jan

Rok szkolny 1951/52

Zaczęliśmy ten rok szkolny w nowym składzie. W miejsce p. Muchy jako trzecia siła pracował w tym roku młody nauczyciel niekwalifikowany ob. Ginter Zygmunt. Dzieci w szkole mieliśmy w dniu 30 września 117. Klasy były łączone II z III. IV z V, VI z VII, tylko klasa I uczyła się oddzielnie. (…) Z dalszych wycieczek dla starszych dzieci piękna była wycieczka do Częstochowy na Wystawę Przemysłowo – Rolniczą we wrześniu. 24 czerwca odbyła się wycieczka do Krakowa i Wieliczki autobusem. Myśmy się dołączyli do Węglowic, bo pomimo że rodzice dzieci domagają się dalszych wycieczek, to pieniądze po 50 zł przyniosło tylko 9. (...)
Religii uczyliśmy tylko do świat Bożego Narodzenia. Ludzie napisali podanie z podpisami do Katowic o zezwolenie nauczania religii w szkole przez księdza wikarego z Blachowni. Podobno miał ksiądz nawet uczyć religii w maleńkiej kapliczce pośrodku wsi, gdzie w maju odprawił pierwsze nabożeństwo.
Pod koniec roku aktywiści miejscowej Ochotniczej Staży Pożarnej: Trzepizur Stefan, Fajer Franciszek ( ci dwaj są też w Komitecie Rodzicielskim), Krawczyk Bronisław i Pietrzak Konstanty oszalowali nam deskami zachodnią ścianę budynku szkolnego. (…)
Od dnia 1 lipca 1952 r Cisie i cała gmina Węglowice zostały przyłączone do świeżo utworzonego Powiatu Kłobuckiego z siedzibą w Zagórzu. Równocześnie przeprowadzono nowy podział na gminy. Cisie zostało przy Węglowicach, ale odpadła od Węglowic Wręczyca i inne wioski.
W maju – czerwcu 1952 r założono telefon na leśniczówce i na gajówce w Cisiu. Pod względem klimatu rok 1952 był bardzo dziwny. W grudniu i styczniu zimy nie było. Ale potem jak się zaczęła to trwała jeszcze w kwietniu. Maj i czerwiec były zimne i deszczowe. W maju były silne przymrozki. Pomarzły pomidory. Wiśni już od 3 lat w Cisiu nie ma. (…) W pierwszych dniach września zrobiliśmy betonowy wjazd na podwórze szkolne od drogi. W ostatnich dwóch latach zbudowano we wsi kilka ładnych murowanych domów, tak, że Cisie nabiera coraz ładniejszego wyglądu.
Marmol Jan

CDN…